Pomadki ochronne

Ponieważ na dobre zawitała do nas jesień, a zima zbliża się wielkimi krokami, przygotowałam dzisiaj, porównanie trzech pomadek ochronnych do ust. Każdą z nich kupiłam po raz pierwszy, ale stosuję je zamiennie i służą mi już od roku.

pomadki ochronne

1. NIVEA lip butter, raspberry rose

Wiem, że wiele osób nie lubi tego typu opakowań, ja kupiłam produkt do ust, w tej formie, po raz pierwszy. Zamiast rozsmarowywać balsam palcem, przykładam go bezpośrednio do ust i delikatnie rozprowadzam.

Największą zaletą jest jego konsystencja, która jest jedwabiście gładka i rzeczywiście przypomina masełko.

Drugi mega plus – za zapach, mmm… mam ochotkę go po prostu zjeść. Malinki czuć pod nosem przez naprawdę długi czas.

Na ustach jest delikatnie widoczny, ładnie połyskuje.

Suche skórki znikają zaraz po nałożeniu produktu.

Ma duże opakowanie, które ciężko wręcz zużyć.

Cena ok. 10 zł

nivea lip butter

2. ALTERRA NATURKOSMETIK, Kamille

Rumiankowa pomadka ochronna do ust w sztyfcie, kupiona w Rossmannie.

Bezzapachowa i bezbarwna.

Nie nadaje się do używania, np. w zimie na dworze, bo musi, delikatnie się roztopić od ciepła naszych ust.

Daje delikatny połysk. Ja stosuję ją na noc i zauważyłam, że rano nadal jest  na ustach.

Robi to co powinna. Jednak, dla mnie ,szału nie ma, bo uwielbiam pachnące produkty do ust.

Cena ok. 5 zł

alterra

3. CARMEX, strawberry

Sławetny Carmex, który kupiłam, po zachwytach przeczytanych w sieci.

Jak w przypadku Alterry, nie nadaje się do używania na zimnie, ponieważ twardnieje w opakowaniu i nie da się go wycisnąć.

Na ustach daje uczucie delikatnego mrowienia. Jest to całkiem fajne, jednakże nie jestem, w stanie znieść przeochydnego smaku tego balsamu. Zapach jest bardzo intensywny, jak dla mnie zbyt chemiczny. Mimo to, robi nadzieję na pyszny, słodki truskawkowy smaczek, a gdy poliżemy usta, spotykamy obrzydliwy smak wazeliny, który czuć w buzi przez długi czas.

Na ustach również delikatnie połyskuje.

Cena ok. 9 zł

carmex

Podsumowując powiem tak. Moje uwielbienie słodyczy daje, o sobie znać non stop. Również przy wyborze pomadki ochronnej! :P Dlatego z trzech opisanych, moje serce podbiła malinowa Nivea, której zapach kojarzy mi się z gumą rozpuszczalną.

Gdy zużyję, któryś z tych produktów, w zastępstwie czeka już:

Jeśli ktoś z Was już go używał, to proszę o podzielenie się opinią. Chciałabym wiedzieć co mnie czeka…

 

the body shop

 

 

3 przemyślenia nt. „Pomadki ochronne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>