Słoneczna sobota

Uwielbiam ciepłe i słoneczne weekendy, kiedy nie chce się siedzieć w domu i jest dużo energii żeby porobić miłe rzeczy. Ostatnia sobota była we Wrocławiu piękna i udało mi się zrobić wszystko co zaplanowałam.

Pobudka o godz. 9, następnie pyszne śniadanko, ubieranko i spacer z Bensonem.


Po 10 wizyta w Ikei, kawka i ciasteczko, a później szybkie zakupy.

Wszystko co widać na piętrze to restauracja.

Mieszkanie blisko Ikei to przekleństwo, bo nie ma problemu, żeby do niej pojechać jak czegoś potrzebuję, ale za każdym razem okazuje się, że niezbędnych jest też kilka innych, mijanych po drodze rzeczy. Tym razem wyprawa była po miskę, mają na prawdę dobre ceny i wielkości, więc zawsze jak któraś się stłucze to jest uzupełniana nową. „Przy okazji” kupiliśmy jeszcze świeczki, pudełka na dokumenty, poduszkę i jakieś drobne niezbędniki do kuchni Big Smile

Około rok temu w Wrocławiu Ikea otwarła nowy sklep, jeśli dobrze pamiętam największy w Polsce. Jest ogromny, dwupiętrowy i z zewnątrz wygląda jak hangar na samoloty.

Jest wielki, zadaszony parking, a restauracja mogłaby zmieścić pułk wojska.
Próbowałam zrobić zdjęcia, ale nie pomyślałam i robiłam pod światło Grimace


W restauracji zawsze można spotkać wróbelki.

Wracając z Ikei przystanek na zakupy spożywcze.
Widok na Bielany Wrocławskie z Ikei.

Przy okazji kupiłam buty. Nie wiedziałam, że w Intershoe mają Melisski, a zawsze byłam ciekawa jak noga czuje się w takich gumiaczkach. Nie nosiłam ich jeszcze przez dłuższy czas, ale chodząc po domu wydają się bardzo mięciutkie.

Powrót do domu na obiadek, a po nim spacer z psem.

 

Na sobie mam:
kurtka – nn
jeansy – Cross
bluzka – Atmosphere
buty – CCC (mega mięciutkie i wygodne)
okulary – allegro

Planuję w tym roku mieć kolorowy od kwiatków balkon, dlatego wieczorkiem pojechaliśmy na wieś zasiać kwiatki do skrzynek. Jestem w szoku, bo już po trzech dniach pojawiły się pierwsze zielone listki.
O robieniu kwietnika będzie osobny wpis, jeśli moje kwiatki urosną. Trzymajcie kciuki Grimace

Benson szalał na podwórku, po powrocie od razu wskoczył do łóżka.

Tak przyjemnie minęła nam sobota. W niedzielę niestety pogoda była beznadziejna, przez cały dzień padało, ale miłe towarzystwo uratowało dzień.

Jedno przemyślenie nt. „Słoneczna sobota

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>