Wykończeni: Biały Jeleń, żel do mycia twarzy

Firma Pollena, czy nazwa Biały Jeleń, kojarzy mi się od razu z proszkiem do prania i szarym mydłem. Jednak jakiś czas temu, siostra pokazała mi stronę firmy i zapytała, czy chcę coś zamówić, bo jedzie do ich stacjonarnego sklepu przy fabryce. Oczywiście zdecydowałam się na kilka rzeczy. Dzisiaj opiszę jedną z nich, która została wykończona jako pierwsza.

Od ok. dwóch lat, nie używałam żelu do mycia twarzy, stosowałam w tym czasie tzw. olejowanie twarzy (będzie o tej metodzie osobny wpis). Do zakupu tego żelu, zachęcił mnie opis na stronie i niska cena – 7 zł.

biały jeleń

Żel do mycia twarzy, hipoalergiczny premium, z oczarem wirginijskim, 200 ml
Przeznaczony jest do mycia skóry tłustej, trądzikowej. Producent obiecuje, że zmniejsza łojotok oraz skłonność do powstawania wykwitów.

Etykietka głosi, że zawiera:

-AC.NETTM – związek kwasu oleinowego i NDGA,
- kwas oleinowy – zwalczający nadmierny łojotok,
- NDGA – regulujący wzrost komórek, zmniejszający nadmierne rogowacenie i stany zapalne skóry,
- ksylitol i laktitol – składniki utrzymujące prawidłową równowagę ekosystemu mikroflory skóry,
- ekstrakt z oczaru wirginijskiego – działający delikatnie ściągająco i dezynfekująco.

Dla zainteresowanych skład żelu:

Biały jeleń

Moje wrażenia:

Zaczynając od konsystencji produktu, powiem, że jest trochę zbyt rzadka i ucieka przez palce. Przy nakładaniu na twarz, delikatnie się pieni. Żel ma dosyć intensywny zapach, ale mi nie przeszkadzał, nazwałabym go zapachem czystości. Nadaje się dla kobiet jak i dla mężczyzn.  Zalecany jest do cery tłustej i trądzikowej, ze skłonnością do alergii i taką właśnie mam.

Po zużyciu opakowania, które wystarczyło mi na 1,5 miesiąca, mogę powiedzieć, że zauważyłam, iż wągry na nosie są o wiele mniej widoczne. Jednak nie widać poprawy na czole, gdzie przez cały czas mam widoczne wypryski.
Żel jest delikatny i przyjemny w stosowaniu.

Pomysł: dwa razy w tygodniu do żelu dosypywałam troszkę korundu i uzyskiwałam przyjemny peeling.

Minusem jest opakowanie, a właściwie zakrętka. Po kilku pierwszych użyciach, pod tym dzyndzelkiem, którym się otwiera, zgromadził się żel, przysechł i utrudniał całkowite otwarcie, przez co wydobycie żelu było trudniejsze.

Podsumowując: poleciłabym żel osobom, które mają problem z pojedynczymi wypryskami, oraz tym, które mają skórę wrażliwą. Według mnie jest on na tyle delikatny, że sprawdzi się i u osób, które nie mają trądziku, bo nie wysusza skóry.
Muszę też przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczył, jeśli chodzi o zmniejszenie widoczności wągrów. Ogromna zaletą jest również cena produktu.
To co bym zmieniła, to dozownik, zdecydowanie lepiej sprawdziła by się pompka, bo sama przelałam go do takiej butelki i dzięki temu dozowanie było o wiele łatwiejsze.

Następcą tego żelu, jest pianka do mycia twarzy, również Biały Jeleń.

Biały jeleń

Jedno przemyślenie nt. „Wykończeni: Biały Jeleń, żel do mycia twarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>