Wykończeni – maj

Witajcie,
zapraszam dziś na kolejną porcję wykończonych i chyba, po raz pierwszy, z większości produktów jestem naprawdę zadowolona.

Zaczniemy od firmy Bio Dermic. Oba kosmetyki zamówiłam przez ich stronę internetową, pod koniec roku i jest to moje pierwsze zetknięcie z tą marką.

Bio Dermic Dermocometics,
Perfect matt & cover No. 2

Opis producenta www.sklep.biodermic.pl:
Najnowszej generacji podkład idealnie kryje wszelkie niedoskonałości, ujednolica koloryt cery, wygładza zmarszczki mimiczne, jak również długotrwale matuje. Preparat bardzo dobrze się rozprowadza, natychmiast stapia ze skórą i dopasowuje do karnacji, dzięki czemu nie powoduje efektu maski i gwarantuje maksymalnie naturalny wygląd. Ponadto nie zatyka porów, a także znakomicie chroni cerę przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. Nie brudzi ubrań. Testowany dermatologicznie, hipoalergiczny.

Teraz aż przez 16 h możesz cieszyć się naturalną cerą bez błyszczenia i niedoskonałości!

Moja opinia:
Kolor podkładu wybrałam trochę „w ciemno”, bo przez Internet, z resztą szalonego wyboru nie było, bo bodajże trzy kolory. Jak po raz pierwszy zobaczyłam jego odcień na dłoni, to się przeraziłam, na szczęście po nałożeniu na twarz pierwsze wrażenie zniknęło. Okazało się, że kolor idealnie pasuje do mojej cery. Określiłabym go jako jasny z żółtym podbiciem.
Nakładanie podkładu nie jest trudne, ale trzeba to robić sprawnie, bo ma on konsystencję dość suchą, zasychającą na twarzy (polecam nakładać go gąbeczką typu Beauty Blender). Wygląda bardzo naturalnie i nie tworzy maski. Ja mam problem z niedoskonałościami na twarzy i zdecydowanie nie powiedziałabym, że jest to podkład kryjący, za słabo kryje zaczerwienienia. Na pewno nazwałabym go matującym, nawet bez użycia pudru, cera się nie świeci. Na mojej twarzy rzeczywiście utrzymywał się cały dzień.

Na koniec jeszcze plus za opakowanie, które jest eleganckie i nie niszczy się podczas używania, a dzięki pompce zużywamy cały produkt.
Jest to najlepszy podkład, jaki do tej pory miałam, jednak wydaje mi się, że na lato będzie trochę za jasny, poza tym firma nie jest w stanie określić, kiedy będzie dostępny, bo od miesiąca na ich stronie go nie ma, buuu.

Cena 20 zł/30 ml

Bio Dermic Dermcosmetics
Krem na dzień z ekstraktem z oliwek

Opis producenta www.sklep.biodermic.pl:
Dogłębnie nawilżający krem na dzień z ekstraktem z oliwek, oparty na nowatorskiej recepturze składników naturalnych. Dzięki wysokiej zawartości oliwy z oliwek intensywnie odżywia skórę, chroni przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych i przeciwdziała procesom przedwczesnego starzenia. Krem przyczynia się również do odbudowy lipidowej bariery ochronnej skóry oraz koi podrażnienia, szczególnie spowodowane promieniowaniem UVB i UVA. Intensywnie skoncentrowane proteiny mleczne łagodzą nadwrażliwość, wygładzają niedoskonałości i zmniejszają zaczerwienienia. Czysty ekstrakt z lawendy normalizuje procesy wymiany zachodzące w komórkach, wpływa korzystnie na ukrwienie i przepływ limfy, a także niweluje symptomy zmęczenia i stresu, sprawiając, że skóra wygląda zdrowo i promiennie. Krem bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu, nie zatyka porów i doskonale sprawdza się jako baza pod makijaż. Ze względu na liczne właściwości ochronne i łagodzące polecany jest także do cery naczynkowej.

Moja opinia:
Ponieważ mam cerę mieszaną, zawsze kupowałam kremy do cery tego typu lub trądzikowej. Po raz pierwszy, postanowiłam, spróbować krem nawilżający, a skusił mnie ekstrakt z oliwek. Używałam go i na dzień i na noc, gdy potrzebowałam.

Krem ma kolor biały, ale konsystencję, powiedziałabym, żelową. Jest bardzo lekki i dobrze się wchłania. Nie jest tłusty i po chwili nie czuć go na twarzy, nie zostawia „warstewki” i myślę, że spokojnie można na niego nałożyć makijaż, chociaż nigdy nie próbowałam. Ma dość silny zapach, ale ja się do niego, bez problemu, przyzwyczaiłam.

Tak jak przy podkładzie, muszę wspomnieć o opakowaniu, które tu jest srebrne. Do aplikacji w kremu również jest pompka.

Z tego co widziałam na stronie producenta, obecnie ten krem jest dostępny w innym opakowaniu.

Cena 25 zł/30 ml

Siquens Prevention
Krem pod oczy

Opis producenta:
Natychmiastowo i długotrwale nawilża delikatną skórę wokół oczu, zapewniając jej uczucie komfortu i odprężenia. Zawarte w kremie poliaminokwasy wygładzają zmarszczki mimiczne, a witamina E i zawarta w wyciągu z lilii wodnej witamina C, chronią skórę przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych i wolnych rodników, zapobiegając jej starzeniu. Formułę wzbogacono również o hesperydynę zwiększającą drenaż limfatyczny, flawonoid chryzynę aktywnie eliminujący produkty rozpadu hemoglobiny oraz pobudzającą mikrokrążenie krwi kofeinę. Krem skutecznie niweluje objawy zmęczenia, likwiduje cienie i opuchliznę pod oczami, nadając spojrzeniu świeżość i blask.

Moja opinia:
Krem ma delikatnie mentolowy zapach, ledwo wyczuwalny. Konsystencja jest lekka i wystarczy malutka ilość, żeby posmarować całe okolice wokół oczu (ja nakładam krem na dolną i górna powiekę). Szybko się wchłania i nie zostawia tłustej warstewki. Najważniejsze! Krem jest perłowy, a dodatkowo ma dużo połyskliwych drobinek. Pięknie się mienią na srebrny kolor.

Kremu zostało mi ok 1/3, ale musiałam chwilowo przerwać jego używanie, bo wiosną potrzebuję czegoś, co powstrzyma swędzenie oczu.

Cena 45 zł/15 ml

Celia Kolagen
Mleczko do oczyszczania twarzy i demakijażu oczu

Opis producenta:
Delikatne mleczko oczyszczająco – regenerujące, do każdego rodzaju cery. Dokładnie usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż twarzy i oczu. Dzięki zawartości kolagenu pozostawia na skórze odczucie długotrwałego nawilżenia i jędrności. Ekstrakt ze świetlika doskonale łagodzi podrażnienia i wspomaga regenerację naskórka.

Moja opinia:
Ja używam mleczka w następujący sposób: wieczorem nakładam je na pomalowaną twarz dłonią, delikatnie wmasowuję, następnie zmywam wodą, a później myję buzię żelem. Produkt był dość rzadki, powiedziałabym, że trochę za bardzo i miał intensywny zapach. To mleczko spełniało moje oczekiwania.

Cena ok. 8 zł/ 200 ml

Barwa Laboratorium, Barwa naturalna
Szampon piwny

Opis producenta:
Krystalicznie czysty szampon piwny z naturalnym wyciągiem z drożdży piwnych przeznaczony jest do pielęgnacji włosów matowych, cienkich, suchych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi. Siła wyciągu z drożdży piwnych oraz kompleks witamin dostarczają niezbędnych aminokwasów i minerałów. Nawilżają i odżywiają włosy i skórę głowy, ułatwiają ich odbudowę. Przywracają blask i witalność, dodają elastyczności korzystnie wpływając na zmniejszenie ich łamliwości. Szampon nie zawiera silikonów obciążających włosy, dzięki czemu na dłużej zachowują swoją świeżość i puszystość. Regularne stosowanie sprawia, że włosy stają się lśniące, lekkie i podatne na układanie.

Moja opinia:
Szampon miał silny, dość nieprzyjemny zapach. Słabo się pienił i był dość rzadki. Powiedziałabym, że był mało wydajny. Działał jak wszystkie drogeryjne szampony, które używałam do tej pory i tak samo jak po innych, musiałam myć włosy co drugi dzień.

Cena 6 zł/300 ml

Na koniec jedyni niekosmetyczni wykończeni, których chciałabym Wam polecić.

Mieszanka orzeszków z Rossmanna. Są różne rodzaje, same orzeszki danego rodzaju, mieszanka, lub orzeszki z rodzynkami czy żurawiną. Spróbowałam już każdego rodzaju i są na prawdę dobre. Niestety nie w każdym Rossmannie można je kupić. Ceny ok. 7-10 zł.

Jestem bardzo ciekawa czy używałyście któregoś z tych kosmetyków, a jeśli tak to jaka jest Wasza opinia? :)

2 przemyślenia nt. „Wykończeni – maj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>